Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies klikając przycisk Ustawienia. Aby dowiedzieć się więcej zachęcamy do zapoznania się z Polityką Cookies oraz Polityką Prywatności.
Ustawienia

Szanujemy Twoją prywatność. Możesz zmienić ustawienia cookies lub zaakceptować je wszystkie. W dowolnym momencie możesz dokonać zmiany swoich ustawień.

Niezbędne pliki cookies służą do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i umożliwiają Ci komfortowe korzystanie z oferowanych przez nas usług.

Pliki cookies odpowiadają na podejmowane przez Ciebie działania w celu m.in. dostosowania Twoich ustawień preferencji prywatności, logowania czy wypełniania formularzy. Dzięki plikom cookies strona, z której korzystasz, może działać bez zakłóceń.

Więcej

Tego typu pliki cookies umożliwiają stronie internetowej zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności czy prezentowanych treści.

Dzięki tym plikom cookies możemy zapewnić Ci większy komfort korzystania z funkcjonalności naszej strony poprzez dopasowanie jej do Twoich indywidualnych preferencji. Wyrażenie zgody na funkcjonalne i personalizacyjne pliki cookies gwarantuje dostępność większej ilości funkcji na stronie.

Więcej

Analityczne pliki cookies pomagają nam rozwijać się i dostosowywać do Twoich potrzeb.

Cookies analityczne pozwalają na uzyskanie informacji w zakresie wykorzystywania witryny internetowej, miejsca oraz częstotliwości, z jaką odwiedzane są nasze serwisy www. Dane pozwalają nam na ocenę naszych serwisów internetowych pod względem ich popularności wśród użytkowników. Zgromadzone informacje są przetwarzane w formie zanonimizowanej. Wyrażenie zgody na analityczne pliki cookies gwarantuje dostępność wszystkich funkcjonalności.

Więcej

Dzięki reklamowym plikom cookies prezentujemy Ci najciekawsze informacje i aktualności na stronach naszych partnerów.

Promocyjne pliki cookies służą do prezentowania Ci naszych komunikatów na podstawie analizy Twoich upodobań oraz Twoich zwyczajów dotyczących przeglądanej witryny internetowej. Treści promocyjne mogą pojawić się na stronach podmiotów trzecich lub firm będących naszymi partnerami oraz innych dostawców usług. Firmy te działają w charakterze pośredników prezentujących nasze treści w postaci wiadomości, ofert, komunikatów mediów społecznościowych.

Więcej
Poniedziałek, 15 kwietnia 2024
Imieniny: Olimpia, Anastazja, Bazyli
pochmurno
6°C

Smogolice

Niewielka wieś o metryce XV-wiecznej, położona 8 km na północny zachód od Stargardu, po zachodniej stronie rzeki Iny. W latach trzydziestych XX wieku był tu folwark liczący 281 ha, zaś w obrębie wsi było pięć gospodarstw obejmujących łączny areał około 100 ha ziemi.
W środku wsi kościół murowany z kamienia i cegły, salowy, zbudowany na planie prostokąta, na przełomie XV i XVI wieku. Ostatni gruntowny remont świątyni wykonano w 1873 roku, wtedy to odbudowano od zachodu ceglaną wieżę, obecnie zwieńczoną ostrosłupowym hełmem pokrytym blachą. We wnętrzu strop drewniany, belkowany, empora chórowa z XIX wieku. Kościół poświęcony 7.12.1977 roku pw. św. Apostołów Piotra i Pawła. Wokół placu przykościelnego (dawny cmentarz z 1 połowy Xvi wieku z fragmentami nagrobków) kamienny mur z XVII wieku, przy którym rosną stare drzewa.
Z prowadzonych badań archeologicznych wynika, że teren wsi Smoglice był zamieszkały już we wczesnej epoce brązu (1700-1200 p. n. e.). świadczą o tym odkryte liczne przedmioty ozdobne i narzędzia z brązu.


Legenda:  Czarcia zemsta

Jesień była ciepła, słoneczna i cicha. Klony mieniły się purpurą i złotem, a brzozy w lasach, jak świetliste pochodnie ozłacały ciemną zieleń sosen. Już pierwsze liście bezszelestnie spływały z drzew, a babie lato srebrnymi niteczkami snuło się przez pola, przez wsie i ogrody. Cicho było na świecie, syto i błogo; ludzie odczuwali dobroć i łagodność natury, i życie wydawało się lżejsze. Spokój i dobroć zagościły w ludzkich sercach. – Ale nie wszędzie było tak spokojnie. W maleńkiej wioszczynie Smoglice działo się coś niedobrego. Bez nijakiej wichury dachy zrywało z chałup, ze stodół, gdzie tak niedawno zbiory zwieziono, krowy chorowały i nie dawały mleka. Pomór świń był straszny, drób padał w każdym gospodarstwie. Ludzi ogarnął blady strach i przerażenie. Strwożeni, usiłowali ratować się przed tym pogromem strasznym, lecz bezskutecznie, co dzień gdzie indziej spadało nieszczęście. Ludzie bezradnie łapali się za głowy, a kobiety zawodziły babskim płaczem za utraconą gadziną. Wkrótce i choroby zaczęły zaglądać pod strzechy, znachorka nie nadążała kurować chorych. A już największy strach padł na ludzi, gdy i kościółek we wsi nie uniknął pogromu. Dachówki zaczęły lecieć z dachu, witraże trzaskały i rozpryskiwały się wokół barwne szkiełka, a nawet dach zaczął trzeszczeć, jakby zwalić się miała cała świątynia. Groza padła na ludzi: żeby i dom Boży się przed tą siłą nieczystą nie ostał? Głowili się ludzie i nijak nie mogli tego zrozumieć.-Zwołał wtedy sołtys wszystkich chłopów, aby wspólnie coś uradzić. Kiedy wszyscy się zeszli, rzekł sołtys Sebastian: „Ano, chłopy, widzi mi się, że to jakaś siła nieczysta szaleje w naszej wsi. To diabelska siła: szatanisko przebrzydłe tak się na nas mści. Pamiętacie, jakieśmy w święto naszych patronów, św. Piotra i Pawła ślubowanie składali, że nie będziemy gorzałki nadużywać, że nie będziemy szpetnie kląć, ani naszych bab bić, ni kłócić się z nimi? Ot, dotrzymujemy ślubowania, jak umiemy, a szatan się wściekł i mści się na nas i naszym dobytku. To jest jego zemsta. Co nam więc robić wypada, by go wykurzyć z naszej wsi, by dał nam spokój i naszemu dobytkowi?” na to odezwał się stary Wojciech: „nie ma innej rady, trza diabła ujarzmić, trza sieci na niego zastawić, złapać go i dać mu nauczkę, tak by mu się odechciało nas nękać”. Wszyscy przytaknęli mądrej radzie i wnet od rybaków znad Iny przytargano wielkie sieci. Sprytnie je zastawiono na strychu kościoła, bo tam najwięcej diabeł szalał po nocy i zaczajono się po kątach. Rzeczywiście, już drugiej, czy trzeciej nocy wpadło diablisko w sieci. Zamotano mocno diabelską stworę, bo szamotała się, siarką pluła i parskała. Dopiero, gdy diabła wodą święconą pokropiono, zmalał, skurczył się i tylko skowyczał po cichu. Wywleczono go ze świątyni i wrzucono do lochu, co w pobliżu wejścia do świątyni był, a wejście zasypano kamieniami. Na wierzchu położono dwa wielkie, płaskie kamienie, by ludzie, idąc do kościoła deptali po czarcie, żeby sczezło i przepadło.-I co powiecie? Uspokoiło się we wsi, jak ręką odjął, ludzie odetchnęli. Bydło przestało padać, chorzy do zdrowia wracać i znów ład i cisza zapanowała w wiosce.- Tak to przed wiekami roztropni włościanie poradzili sobie z czartem. Do dziś pozostały przed wejściem do świątyni te dwa płaskie kamienie, którymi ongiś przywalono diabelski loch.

DO GÓRY
Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!
Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.